Szybownictwo

Szybowce






Poniedziałek, 31.10.2011 r.

Nie pozwólmy, aby zwiędły wawrzyny

Mijający rok obfitował w sukcesy naszych pilotów. Pasmo triumfów otwarły wiosną znaczące zwycięstwa Karola Staryszaka i Sebastiana Kawy w wielkich międzynarodowych zawodach szybowcowych na Słowacji. Lato przyniosło sukcesy naszych pilotów w najważniejszych tegorocznych zawodach pilotów szybowcowych - Mistrzostwach Europy. Sebastian Kawa startując w klasie standard dorzucił do swej długiej listy laurów kolejny tytuł Szybowcowego Mistrza Europy, a Tomasz Krok zdobył brązowy medal w klasie Klub. Niewiele później na Litwie Karol Staryszak wywalczył złoty, a Zbigniewa Nieradka srebrny medal w Szybowcowych Mistrzostwach Europy w klasie szybowców 18-metrowych.

Potem był triumf Jurka Makuli w światowej elicie akrobatów szybowcowych. Chwilę później dotarła do nas radosna informacja - Łukasz Grabowski zdobył tytuł Szybowcowego V-ce Mistrza Świata Juniorów w klasie Standard, co daje nam szansę pozytywnie patrzeć na rozwój kolejnych pokoleń szybowników. Swe sukcesy odnieśli także modelarze, a wczoraj dotarła do nas radosna wiadomość z Afryki o zwycięstwie Michała Wieczorka i drugim miejscu Bolesława Radomskiego na podium Samolotowych Mistrzostw Świata w lataniu precyzyjnym. Serdecznie gratuluję!

To piękne osiągnięcia, ale minął czas, gdy głodne sukcesów Państwo chwaliło się przewagami naszych pilotów w przez radio, w kronice filmowej, czy na pierwszych stronach gazet.

Dziś gościmy w głównych informacjach niemal wyłącznie z powodu katastrof, bo w dobie komercji najlepiej sprzedają się złe wiadomości i sensacje, a wizerunek pozytywny trzeba sobie kupić. W sportach komercyjnych, nośnikach reklam, robią to ci, którzy z tego żyją, lub mają profity: działacze, ludzie marketingu, reklamodawcy, dziennikarze. Walczący o przetrwanie Aeroklub nie ma takich możliwości, więc tym bardziej powinien się starać zdyskontować tak znaczące sukcesy. Że jest to konieczne w wolnej grze rynkowej nie trzeba chyba przekonywać, zwłaszcza w aspekcie czarnego PR spowodowanego niezrozumiałą serią katastrof lotniczych.

Nie mamy pieniędzy na kupowanie reklam, ale należy wykorzystać fakt, iż lotnictwo ciągle budzi jeszcze zainteresowanie, podziw i pozytywne emocje, oraz fakt, że sukcesy w sportach technicznych mają szczególną wartość, bo dowodzą przynależności do światowej elity państw rozwiniętych.

Jestem przekonany, że niespożyty i skuteczny Andrzej Osowski (red: Trener Kadry Samolotowej) nie zmarnuje szansy na należyte wyeksponowanie triumfu swoich podopiecznych, ale jest okazja do osiągnięcia pełniejszego efektu przez wyeksponowanie ogółu sukcesów. Jest ku temu okazja, bo według mej wiedzy Prezydent Komorowski latał w młodości na szybowcach, więc z pewnością nie odmówi przyjęcia, w ślad za Mościckim i Kwaśniewskim, honoru protektora Aeroklubu Polskiego (red: AP prowadzi już działania w tej sprawie, a ich wynikiem jest m.in. Patronat Prezydenta RP nad JWGC 2013 w Lesznie) , a minister sportu nie wzgardzi możliwością pochwalenia się kolejnymi sukcesami. Jest to ważne nie tylko dla naszej kadry narodowej.

Tomasz Kawa


Copyright © 2000-2010 Michał Lewczuk
michal@szybowce.com