Szybownictwo

Szybowce






11.08.2010, Jurek Kolasiński

Nasi Mistrzowie

Zbyszek Nieradka

Startują do ostatniej konkurencji. Należy jedynie dowieźć zwycięstwo do mety. Karol od wielu dni na czele. Tuż za nim Zbyszek. Mają stu punktowa przewagę nad trzecim rywalem z RPA Uys Jonker-em. Potem przepaść 400 punktowa nad czwartym Marosem Divokiem.

Wydaje się, że sytuacja komfortowa. A jednak życie płata niespodzianki. Po zaliczeniu drugiego punktu zwrotnego wpadają w obszar bardzo słabej pogody. Będąc już bardzo nisko rozchodzą się w przeciwne strony: Karol w lewo, Zbyszek w prawo. Obaj łapią słabe noszenie 0-0,2 m/sek. Jednak Karol unosi się trochę lepiej. W pewnym momencie jest o 100 metrów wyżej od Zbyszka. Leci więc do niego by razem znaleźć lepszy komin. I tutaj dramat. Noszenie słabnie, Karol jest 50 metrów pod Zbyszkiem i mimo dramatycznych wysiłków nie daje rady, ląduje w polu. Tymczasem Zbyszek mozolnie szuka i w końcu znajduje słaby komin. Stopniowo komin się wzmacnia. Zbyszek wykręca przyzwoitą wysokość, żegna swojego kolegę i rusza dalej... po zwycięstwo.

Tak wygląda sport, takie jest też szybownictwo. Dobrze pamiętam jak podczas mistrzostw świata w 1999 roku lider Karl Striedieck (USA) startował do ostatniej konkurencji w blasku fleszy i kamer telewizyjnych. Wydawało się, że będzie to tylko formalność. Tymczasem jako jedyny wylądował w terenie i zamienił złoty medal na odległe miejsce. Karol nie podzielił losu swojego amerykańskiego kolegi. Mimo sporej straty punktowej utrzymał się na medalowej pozycji.

Piękny to dzień gdy dwoje Polaków staje na podium mistrzostw świata. Brzmi Mazurek Dąbrowskiego i dwie biało-czerwone flagi łopocą na wietrze. Wracają czasy Adama Witka, Edwarda Makuli, Janka Wróblewskiego i Franka Kępki. Dziś znów jesteśmy potęgą w sporcie szybowcowym. Dzięki naszym reprezentantom doznajemy wspaniałych emocji. Myślę, że mogę w tym miejscu wyrazić uczucia większości polskich pilotów: DZIĘKUJEMY WAM ZBYSZKU I KAROLU ZA WSPANIAŁĄ WALKĘ I FANTASTYCZNE WYNIKI !!!

A po rozmowie telefonicznej ze Zbyszkiem i z Karolem dodam: dziękuję Wam za prawdziwego ducha sportowego i styl w jakim uprawiacie szybownictwo. Warto się tego od Was uczyć. Dziękuję.

Jurek Kolasiński


Copyright © 2000-2010 Michał Lewczuk
michal@szybowce.com