Szybownictwo

Szybowce





Jurek Makula filarem akrobacji szybowcowej w Polsce

Od Jurka Makuli zaczęła się w Polsce Wielka Era Akrobacji Szybowcowej. Wprawdzie sporo przed jego sukcesami, w dobie szybowców "Jastrząb", niezwykle wysokim kunsztem wykazywali się: Wojnar, Nowotarski /który na tym ołtarzu złożył ofiarę życia/ oraz Śliwak, ale możliwość porównania się z pilotami świata powstała w tym sporcie znacznie później.

Trzeba otwarcie stwierdzić, że Jurek sięgnął wielokrotnie po najwyższe laury i przez całą epokę rywale nie mogli nawet śnić o zagrożeniu jego bezsprzecznej dominacji. Równie jasne jest, iż bez jego talentów organizacyjnych, zaangażowania, ofiarności, raczej nie mielibyśmy wiele do powiedzenia na tej niwie.

Jerzy Makula

To on sprawił, że wygrzebano u nas z lamusa zapomniane "Kobuzy". On wspierał Margańskiego w jego śmiałych wizjach i dzięki tej współpracy "Swift" i "Fox" zmonopolizowały rynek szybowców akrobacyjnych. W rozegranych ostatnio mistrzostwach świata tylko jeden pilot odważył się wystartować na innym szybowcu.

Jurek nie bał się konkurencji i chętnie uczył innych. Wychował pokolenie polskich akrobatów a dla jego nazwiska do Rybnika i na Żar ściągali piloci z całego świata. Nawet z dalekiej Japonii - że wspomnę uroczą Reiko Sakurai, która cudnie śpiewała po japońsku "Szła dzieweczka do laseczka". Swymi osiągnięciami i postawą zaskarbił sobie uznanie w lotniczych gremiach. Świadczą o tym rozliczne funkcje i wyróżnienia. Bez wątpienia jest on jednym z filarów akrobacji szybowcowej w świecie a motorem napędowym tej dyscypliny w Polsce.

Dziś, choć czas zaczyna szarpać go za wąsik, a rozliczne obowiązki nie pozwalają mu na poważne przygotowanie się do zawodów, jest ciągle w absolutnej czołówce światowej i tylko minimalne różnice w punktacji sprawiły, że tym razem jego medal nie miał w Niederoblarn nieco jaśniejszego koloru.

Różnymi krążkami, statuetkami, pucharami mógłby Jurek obdarować kilka dużych klubów, ale nie mniej cennym od trofeów zdobytych w różnych imprezach jest jego wkład w popularyzację lotnictwa a szybownictwa w szczególności.

Przypomnę choćby taki fakt, że cała Austria po świątecznym obiadku w Boże Narodzenie, oglądała w TV długi film którego bohaterami był Jurek i polskie szybowce akrobacyjne. Jego popisy oglądały koronowane, namaszczane i nominowane głowy oraz wielotysięczne rzesze na różnych pokazach i uroczystościach.

Serdecznie gratulujemy Jureczku! Dziękujemy za już i prosimy o zaś...

Tomasz Kawa


Copyright © 2000-2008 Michał Lewczuk
michal@szybowce.com