VII Mistrzostwa Europy w Akrobacji Szybowcowej
Moravska Trebova, Czechy - 06.07-18.07.2004
Niedziela, 19:35
W Moravskiej Trebowej zakończyły się Mistrzostwa Europy w Akrobacji Szybowcowej. Złoty medal wywalczył po raz kolejny
Jerzy Makula. Drugie miejsce zajął Alexander Panferov z Rosji. Brązowy medal zdobył Ferenc Toth z Węgier. W klasyfikacji
drużynowej pierwsze miejsce zajęła Rosja, drugie Polska a trzecie Węgry. Kolejne miejsca naszych reprezentantów:
Krzysztof Brząkalik zajął siódme miejsce, Stanisław Makula dziesiąte, Małgorzata Margańska dwunaste, Lucjan Fizia
dziewiętnaste, Ireneusz Boczkowski dwudzieste szóste, Maciej Pospieszyński trzydzieste siódme.
Sobota, 08:58
Konkurencję nieznaną wygrał Jerzy Makula przed Aleksandrem Panfierovem z Rosji, a trzeci był Janosz Szilagyi z Węgier.
Pozostali nasi reprezentanci zajęli miejsca: Małgorzata Margańska siódme, Stanisław Makula ósme, Krzysztof "OZZIE"
Brząkalik jedenaste, Lucjan Fizia 22gie, Ireneusz Boczkowski 24te, Maciej Pospieszyński 37me. Podsumowując
konkurencja nieznana była rozgrywana 4 dni lotne, co spowodowało, że piloci latali w bardzo różnych warunkach
pogodowych, przy różnych widzialnościach, wiatrach, etc. Część leciała program podzielony na dwa loty z powodu niskich
podstaw.
W dniu wczorajszym rozpoczęto trzecią konkurencję - program dowolny. Poleciało ośmiu pilotów. Dziś odprawa była
wyznaczona na godzinę 6:00.
Piątek, 14:26
Godzina 12:20, podstawa 800m, jury decyduje się na podzielenie wiązanki na dwie części. Startuje test pilot (Adam
Michałowski) na oblot pierwszej części wiązanki nieznanej. Wysokość holowania 800m, wysokość rozpoczęcia 700m. W
pierwszej części są 4 figury. O 12:30 startuje pierwszy zawodnik. Jako drugi leci Lucjan Fizia.
Pierwszą figurę czyli jedną zwitkę korka połączoną z imellmanem wykonuje czysto, następnie wywrót szybki z
zatrzymaniem w koncie do góry i pół beczki akcentowane na 2/4 zakończone lotem plecowym w poziomie również wykonuje
czysto. Trzecia figura wiązanki nieznanej wstawiona przez Rosjan jest 7/8 pętli ciągniętej z lotu plecowego z
półbeczką sterowaną w koncie w góre zatrzymane w poziomie. Figura ta sprawia wielu pilotom problem z powodu braku
prędkości po półbeczce w koncie w górę na plecach. Figurę tą Lucek wykonał nienajlepiej. Ostatnia figura w pierwszej
części lotu jest wywrót sterowany. Jako czwarty poleciał Węgier Szabolcs Kuhtreiber, który po wejściu w opadzie do
strefy po wyczepieniu się otworzył hample i poszedł do lądowania. Po piątym pilocie Węgier poleciał jeszcze raz.
Sędziowie z powodu braku koordynacji ze startem pogubili się i trzeba było wstrzmać loty na 45 min co przy deficycie
czasu jaki nam został do rozegrania zawodów jest przynajmniej niepoważne.
O godzinie 14:20 wznowiono starty. Przed przerwą na drugą cześć wiązanki poleciało jeszcze dwóch pilotów w tym Lucjan.
Jego drugi lot stał na wysokim poziomie. W sumie powinien dostać wysokie noty za cały lot, za wyjątkiem nieszczęsnej
ruskiej figury. Następny z naszej ekipy poleci jako 23ci czyli czwarty w drugiej kolejce Krzysztof Brząkalik. W
dalszej kolejności z naszych pilotów poleci Ireneusz Boczkowski 30ty, Jerzy Makula 45ty oraz Stanisław Makula
51wszy.
Piątek, 09:06
Od rana na niebie widać pokrycie chmurami średnimi i niskimi. Co jakiś czas zza chmur wygląda słońce. Pogoda wygląda
znacznie lepiej niż wczoraj, jednak nadal nie jest to pogoda lotna. Prognoza przewiduje opad ciągły do godziny 15:00 a
później opady przelotne. Na razie jednak wygląda to lepiej niż w prognozie. Po odprawie udaliśmy się do hangaru,
wystawiliśmy sprzęt i zaciągneliśmy na start. Oczekujemy na poprawę pogody umozliwiającą rozpoczęcie lotów na
nieszczęsną drugą konkurencję. Pierwszy w kolejce z nas jest Lucek. Poleci (miejmy nadzieję, że poleci...) jako
drugi.
Prognoza pogody na jutro jest bardzo dobra. Od rana ma być praktycznie bezchmurnie, jeśli tak bedzie to prawdopodobnie
dokończymy drugą konkurencję i rozegramy trzecią, potrzebną do rozegrania zawodów.
Czwartek, 19:30
Z powodu coraz większego prawdopodobieństwa, że zawody mogą zostać nierozegrane, dyrektor sportowy zaproponował aby, w
razie gdyby w sobotę była pogoda, latać do wieczora a nie do poludnia jak to było zaplanowane. Żeby było to możliwe
muszą się zgodzić wszystkie ekipy. Miejmy nadzieję, że pogoda w dniu jutrzejszym nas zaskoczy z innej strony niż
dotychczas.
Czwartek, 19:08
Od rana pogoda była beznadziejna, kolejno przekładane były odprawy, aż w końcu o godzinie 18:00 odwołano
latanie.
O godzinie 18:30 mogliśmy podziwiać trening do Samolotowych Mistrzostw Świata w Akrobacji w klasie Advanced.
Loty na samolocie Zlin 50 wykonywał aktualny Mistrza Świata.
Poziom pilotażu zrobił na nas wspaniałe wrażenie. Czystość i pozorna łatwość z jaką pilot wykonywał coraz
trudniejsze figury wzbudził w nas podziw i zachwyt... Taką akrobację aż miło oglądać...
Środa, 20:57
O 19:40 rozpoczęły się starty do konkurencji. Poleciało ośmiu pilotów i jedna pilotka.
Z 14 pilotów, którzy do tej pory polecieli najlepiej, wypadł Alexander Panfierov. Gosia Margańska zajęła po bardzo
dobrym locie czwarte miejsce. Wiatr podczas pierwszych startów przewyższał minimum, ale tylko na wysokości 1200m. Loty
rozpoczęto za zgodą kierowników wszystkich ekip.
Środa, 17:44
Wiatr przybrał na sile i o godzinie 17:00 na 1200m był w granicach 20m/s. Coś ta pogoda nie wiele ma wspólnego z
latem. O godzinie 17:30 pomiar wiatru wykazal na 1200m 10,7 m/s i istnieje prawdopodobieństwo, że w ciągu najbliższej
godziny zacznie się holowanie do konkurencji. Pierwsza od nas, czwarta w kolejce poleci Małgorzata Margańska.
Środa, 16:09
Pogoda się poprawiła - chmury niskie zanikły, na niebie jest tylko ok. 6/8 altocumulusa, jednak rozpoczęcie
konkurencji jest wstrzymane z powodu wiatru, który przekracza dozwoloną predkość.
Środa, 13:53
O 13:30 odbyła się odprawa. Podstawy najniższych chmur mają 850m. Dyrektor sportowy zadecydował o podzieleniu wiązanki
na dwa loty z wysokości 750m... Wystawiamy sprzęt, pogoda wygląda strasznie...
Jest wilgotno, wieje silny wiatr i jest słaba widoczność. W okolicy lotniska widać przelotne opady.
Pierwszy start planowany jest na godzinę 14:45. Każdy pilot wykona dwa loty na wiązankę. W pierwszym wykona figury od
1 do 4, a w drugim locie wykona figury od 5 do 9. Holowanie będzie się odbywało na 750m.
Będzie latało po pięciu kolejnych pilotów, po czym drugi lot na wiazanke będzie znowu zaczynał pierwszy z piątki.
Dyrektor sportowy chce za wszelką cenę doprowadzić do rozegrania zawodów. Prognozy na następne dni są bardzo
kiepskie...
Środa, 10:24
Następna odprawa o 11:00. Pogoda się trochę poprawiła, teraz mamy pogodę bardzo złą, a nie beznadziejną... Po odprawie
spotkałem pana Helmuta Stasia, który widząc mnie w zimowym polarze z uśmiechem na ustach oznajmił, że na tych zawodach
zimowe ubranie przydaje się częściej niż letnie... Czekamy, czekamy, czekamy... Lotnictwo uczy cierpliwości...
Wtorek, 13.07.2004, 08:47
Poranek przywitał nas pełnym zachmurzeniem. Po ziemi czołgają się
ciężkie chmury. Nie latamy, następna odprawa o godzinie 15:00. Prognoza
jest bardzo niekorzystna, nie widać szans na latanie w dniu
dzisiejszym.
Poniedziałek, 12.07.2004, 18:34
Drugi w dniu dzisiejszym poleciał aktualny Mistrz Świata Ferenc Toth.
Niestety chmury nie mają wystarczająco wysokiej podstawy i trzeci pilot
po wyczepieniu i przejściu przez chmurę otworzył hamulce i poszedł do
lądowania.
Poniedziałek, 12.07.2004, 17:00
Do strefy zaczynają nachodzić cumulusy, pytanie czy mają ponad 1250 metrów?
Poniedziałek, 12.07.2004, 17:00
Startuje samolot na oblot strefy.
Poniedziałek, 12.07.2004, 16:45
Pogoda się poprawiła, chmury niskie zanikły, wiatr ustąpił. Jest szansa na
kontynuację drugiej konkurencji. Szybowce jadą na start loty zaczyna oczywiście Erik :))
Może tym razem mu się uda.
Poniedziałek, 12.07.2004, 11:55
Po ziemi szorują chmury kłębiaste, co jakiś czas zza chmur wygląda
słońce, wiatr jest silny, odprawa została przesunięta na godzinę 14:00.
Większość ekipy udała się do
hotelu na odpoczynek.
Poniedziałek, 12.07.2004, 09:41
Poranek wita nas bezchmurną pogodą, jednak już około godziny 7:00 niebo
pokrywa się warstwą chmur niskich.
Na odprawie dowiadujemy się że podstawy maja jedynie 640 metrów.
Następna odprawa zostaje wyznaczona na godzinę 10:00.
Niedziela, 11.07.2004, 18:01
Godzina 17:30 wreszcie dyrektor sportowy zdecydował się wysłać samolot na oblot podstaw, pogoda od ok. godziny wygląda
na lotną. Pilot melduje podstawę w boxie 1280m.
Erik, który od 40 min siedzi w szybowcu po raz kolejny startuje na wiązankę nieznaną, zaraz po oderwaniu zespołu
zaczyna padać deszcz. Erik po wspaniałym locie swobodnym wykonuje kolejne lądowanie, po którym dostaje wielkie
oklaski!
Na dzisiaj mamy chyba odbój. Teraz wszyscy, nie tylko wybrańcy, mogą iść na piwo.
Niedziela, 11.07.2004, 15:14
Frustrujący dzień.. Wszyscy piloci się niecierpliwią, pogoda płata figle, od wczoraj były już trzy próby wznowienia
konkurencji. Jak na razie bez powodzenia. Około godziny 14 znowu usłyszelisy dźwięk zapuszczanego Zlina 526 asm, lina
podpięta, pilot gotów, jak to mowią do trzech razy sztuka.... no i źle mowią... z meteo w ostatniej chwili dociera
informacja o podstawie chmur na wysokości 1220m czyli o 30-40 m mniejszej niż potrzebna do rozgrywania konkurencji.
Biedny Erik Houtman z Holandii opuszcza kabinę Foksa po raz trzeci. Chyba nikt nie chciałby być na jego miejscu. Tym
razem nawet nie oderwał się od ziemi. O godz 15:00 starty, a właściwie próba ich rozpoczęcia zostaje przełożona na
godzine 16:00.
Niedziela, 11.07.2004, 11:32
Właśnie zaczęło padać, rozegeranie konkurencji w dniu dzisiejszym staje się coraz mniej prawdopodobne.
Prognozy na następne dni są mało optymistyczne.
Niedziela, 11.07.2004, 11:19
Z powodu zbyt niskich podstaw pierwsze starty zostały przesunięte na 13:15.
Pogoda się psuje, na niebie pojawił się cirrus a pokrycie chmurami niskimi wzrasta.
Niedziela, 11.07.2004, 08:48
Dzisiejszy poranek przywitał nas słoneczną pogodą. Około 7:40 pojawiły się pierwsze cumulusy, wiatr jest umiarkowany.
Po wczorajszym świętowaniu złotego medalu Jurka Makuli (za wiązankę obowiazkową znaną) nastroje w ekipie są bojowe.
Prognoza jest mało optymistyczna, koło poludnia mają tworzyć się chmury burzowe, wiatr ma sie usilać.
Jako pierwsza z naszej ekipy poleci Gosia Margańska.
Sobota, 10.07.2004, 18:19
Około godziny 16:30 rozpoczęliśmy drugą konkurencję - program obowiązkowy nieznany.
Pomiar wiatru przed konkurencją wykazał siłę o 0,1m/s mniejszą od dopuszczalnego czyli 9,9 m/s. Jednak dyrektor
sportowy zdecydował o rozpoczęciu konkurencji. Po dwóch lotach następny pomiar wiatru pokazał ok. 12m/s i konkurencję
wstrzymano.
Niestety w tej dwójce byłem ja. Wiatr powodował trudności z zachowaniem strefy i w efekcie pewne punkty karne za jej
opuszczenie.
Na 9 figur za jedną mam prawie na pewno zero. Reszta naszych reprezentantów jeszcze nie leciała. Jest bardzo mała
szansa że wiatr będzie słabł. Dokończenie konkurencji będzie więc prawdopodobnie przełożone na jutro.
Sobota, 10.07.2004, 18:05
Wstępne wyniki pierwszej konkurencji:
1. Jerzy Makula
2. Alexander Panferov
3. Valentin Barabanov
...
6. Krzysztof Brząkalik
7. Stanisław Makula
13. Małgorzata Margańska
28. Maciej Pospieszyński
30. Ireneusz Boczkowski
33. Lucjan Fizia
Sobota, 10.07.2004, 12:29
Na szczęście jest już nowa sprężyna trymera w Swifcie. Wieczorem do Bielska pojechał po nią trener Adam Michałowski i
wrócił w nocy.
Rano wiał dosyć mocny wiatr, a nisko nad ziemią tworzyły się Cumulusy. Nad lotniskiem była jednak dziura co pozwoliła
na kontynuowanie (rozpoczętej wczoraj) pierwszej konkurencji - wiązanka obowiązkowa znana. Na razie poleciało
kolejnych osiemnastu zawodników. Teraz trwa przerwa dla sędziów na obiad. Przed południem polecieli Stanisław Makula,
Małgorzata Margańska, Lucjan Fizia i Ireneusz Boczkowski (Jerzy Makula leciał już wczoraj). Ogólnie wszyscy polecieli
dobrze, poza małymi błędami.
Dziś około 18 może zacząć się już kolejna konkurencja - wiązanka obowiązkowa nieznana.
Sobota, 10.07.2004, 8:13
Dzisiejszy poranek przywitał nas chmurami wysokimi. Jest chłodno i bezwietrznie. Prognoza przewiduje pogorszenie
pogody w drugiej części dnia (silne wiatry i burze). Pierwszy start na konkurencję przewidziany jest na godzinę 9:30.
Idę wystawiać sprzęt.
Piątek, 09.07.2004, 20:44
Rozpoczęliśmy pierwszą konkurencję. Poleciało 21 pilotów (z 53). Z naszej ekipy wystartował jedynie Jerzy Makula. Jak
pogoda pozwoli reszta zawodników poleci już jutro.
W Swifcie popsuł się trymer. Miejmy nadzieję, że szybko uda się dowieźć nową sprężynę z Bielska.
Piątek, 09.07.2004, 10:00
Dziś przełożyli nam odprawę na 12.15 bo na razie mocno pada. Około 13 jest szansa na poprawę pogody i rozegranie
pierwszej konkurencji. Wczoraj były wybierane figury do wiazanek nieznanych. W zawodach bierze udział 53 zawodników z
dziesięciu krajów.
Skład Polskiej reprezentacji:
1. Ireneusz Boczkowski
2. Krzysztof Brząkalik
3. Lucjan Fizia
4. Jerzy Makula
5. Stanisław Makula
6. Małgorzata Margańska
7. Maciej Pospieszyński
Trener: Adam Michałowski
Czwartek, 08.07.2004, 20:00
Dziś skończyliśmy loty na oficjalny trening.
Były problemy z systemem do pomiaru wysokości, właściwie to się zepsuł przed zawodami i komisja CIVA dopuściła na
zawody inny system pomiaru wysokości, ale musieliśmy zmienić mocowania w szybowcu.
Jutro jak będzie pogoda to lecimy program obowiazkowy znany.
Wiadomości tworzone na podstawie korespondencji z Maćkiem Pospieszyńskim.
Zobacz także:
Oficjalna strona zawodów
|